Kontakt

9087103

Tlen

 

Chyba nie ma się co chwalić, tym bardziej, że w wieku 33 lat sie to stało.
Tak wyszło jakoś, alkohol udeżył do głowy i człowiek zmysły postradał.
Czekałem na chłopaka chyba ze trzy godziny, już mi się spać zachciało, przyszedł w końcu z trzema pakuneczkami w srebrnych opakowaniach. Okrągłe krztałty mówiły same za siebie...
A w środku pakuneczków nic innego jak jakiś proszek, dopiero po pierwszej kresce zapytałem co tak napradę wciągam.
No mądry ja?



skomentuj (0) 2012-05-27 22:12:24





Hmm tak jak 19 maja 1979 roku o godzinie 19:30 zapewne jakiś grom z niebios zagrzmiał, tak 33 lata później w moim wieku chrystusowym nic podobnego się nie zdarzyło. Czyli to jeszcze nie czas na mnie aby się stąd zawijać.

Dnia poprzedzającego, bo tak musiało być koledzy w liczbie 2 zabrali mnie na kolację?? Godzina taka była, że nie wiem co to za posiłek, za późno na obiad, za wcześnie na kolację. Żarło trochę przechłodzone, atmosfera gorąca, się wyrównało.

Misiaki skutecznie mi nastrój naprawili, generalnie jak widzę ich „mordy” to mi się cieplej robi. Ale o tym kiedy indziej.

Na tym można by zakończyć aczkolwiek dodam jeszcze coś. Bo w końcu nadszedł dzień… „który dał nam Pan, który dał nam Pan…”

I kuźwa nikt nawet nie zadzwonił, wiem, że wyklęty jestem ale, że aż tak to nie wiedziałem

Diskasting…

 



skomentuj (0) 2012-05-20 13:55:49





... zostało zasiane :)
Narazie czekam na rozwój wydarzeń ale jeśli wykiełkuje to ktoś dostanie wpierdke :P
Bo ja pewnie mam mało innych czynności do wykonania w necie i napewno będę miał czas na bloga?



skomentuj (1) 2010-07-15 09:56:46





No tak, nie pisałem troche, czasu nie było, nie chciało mi się.

Niech to co się działo pozostanie w bezpiecznym miejscy czyli w mojej pamieci. Chociaż pewnie zapomne to wszystko a nie wszystko chciałbym zapomnieć :)

Ferst: poznałem zajebistych ludzi, ok, kłamstwo bo już prawie się nie kontaktujemy z winy czyjej? Trochę pewnie przeze mnie też.

Sekond (czy jak to się tam wymawia): pracowałem sobie, dwa razy byłem dżobless.

Teraz też jestem dżobless, czy to jest ten drugi raz czy trzeci to już mi się liczyć nie chce.

Pokiełbasiło mi się trochę w życiu ostatnio. Nawet do tego stopnia, że nie majac kasy zupełnie wybierałem się w podróże, ale czegoż się nie robi aby odwiedzić kogoś w szpitalu.

Głowa mnie boli po tej wizycie permanentnie i pewnie będzie boleć jeszcze trochę :/ Oby przestało jak najszybciej!

Co by tu jeszcze?

Własciwie nic. Już dawno stwierdziłem, że myśli, które kłebią się w głowie nie umiem przelac na papier czy na monitor.

Siedzę sobie teraz przed tym monitorem, dopaliłem fajka, butla po piwku pusta (jakieś drobne wygrzebałem, żeby ją kupić), notatki jakieś widze, nic z nich nie rozumiem (no może trochę), smętna muza (RMF zróbcie coś z tym).

Kuźwa, a najgorsze, że nie mam komu się wygadać, ostatnio tylko siorce przez chwile mogłem ale jakiś palant musiał przyjść i po sprawie.

A rozśmieszył mnie ostatnio kolo jeden, normalnie padłem jak zamknąłem za nim drzwi.

To było coś w stylu „chodź, napijemy się razem wódki chociaż się nie znamy”, no może zły przykład bo już tak robilem (i to z gwinta) ale wiadomo o co chodzi.

Hmm a teraz to już nie wiem, chyba się zatrudnię jako „zły przykład” bo własnie mi się przypomiały inne sytuacje. Będą mnie stawiali w przedszkolu i mówili „popatrzcie na tego pana, tak robić nie wolno” Ech bachory i tak nie zrozumieją, frost nowa, lekki blizzard i po sprawie a epaxy i tak nie dropna.



skomentuj (1) 2009-08-17 03:47:11





zastanawiam co zrobic z tym blogiem.

1) Skasowac?

2) Zostawic samopas?

3) Zaczac cos pisac?

ad1) troche zal

ad 2) bez sensu, albo w te albo wewte

ad 3) hmm i tak nikt tu juz nie zaglada wiec mozna bedzie o wszystkim :P

mysle...



skomentuj (1) 2008-11-03 21:24:27





Layout by Lindis